Z poprzedniego odcinka naszego bloga można było się dowiedzieć, że przepisów dotyczących zwolnień z należności celnych powinniśmy szukać przede wszystkim w Rozporządzeniu Rady (WE) 1186/2009 z dnia 16.11.2009 r. ustanawiającym wspólnotowy system zwolnień celnych. Jednak jedno z najczęściej stosowanych zwolnień zostało specjalnie uhonorowane, poprzez umieszczenie bezpośrednio w najważniejszym akcie prawnym dotyczącym cła, tj. w Unijnym Kodeksie Celnym (w skrócie: UKC)*. Chodzi o tzw. „towary powracające”, którym jest poświęcony art. 203 UKC.
Definicja „towarów powracających” zawarta w art. 203 ust. 1 kodeksu wskazuje, że są to „towary nieunijne, które pierwotnie zostały wywiezione jako towary unijne poza obszar celny Unii i są powrotnie wprowadzane na ten obszar w terminie trzech lat i zgłaszane do dopuszczenia do obrotu”.
Dalsza część przepisu stanowi, iż „na wniosek osoby zainteresowanej, zostają (one) zwolnione z należności celnych przywozowych”. Użycie przez ustawodawcę trybu oznajmującego w tym zdaniu wydaje się jednak być lekko na wyrost – niewątpliwie bliższy rzeczywistości byłby tryb warunkowy.
Zwolnienie z należności można bowiem zastosować tylko wtedy, jeśli spełnionych zostało kilka warunków.
Primo: aby skorzystać ze zwolnienia z długu celnego, towary muszą powrócić na obszar celny UE nie później niż trzy lata od daty ich wywozu.
Ustęp 2 cytowanego artykułu 203 stanowi co prawda, iż „Termin trzech lat, o którym mowa w ust. 1, może zostać przekroczony ze względu na szczególne okoliczności”, jednak od dnia wejścia w życie UKC, tj. od 1 maja 2016 roku nie utarła się linia orzecznicza określająca, co można uznać za owe „szczególne okoliczności”; w związku z czym, przepis ten pozostaje martwy.
Secundo: towar musi zostać przywieziony dokładnie „w takim stanie, w jakim został wywieziony”, o czym stanowi ustęp 5 cytowanego artykułu 203. Należy przez to rozumieć, że jedyne zmiany w stanie towaru mogą być spowodowane jego naturalnym zużyciem, natomiast wszelkie naprawy, przeróbki czy ulepszenia decydują o braku możliwości zwolnienia z należności.
W praktyce, aby udowodnić organom celnym, że towary opuściły obszar celny Unii Europejskiej nie wcześniej niż 3 lata przed ich powrotnym przywozem oraz że powracają one na obszar celny UE w stanie niezmienionym, musimy dysponować zgłoszeniem celnym, na podstawie którego zostały one objęte procedurą wywozu (w komplecie z komunikatem CC599C lub IE599, jeśli zgłoszenie było dokonane w starym systemie AES/ECS).
Jeżeli do tego dysponujemy dokumentem INF-3, który wystawia się opcjonalnie w momencie dokonywania wywozu specjalnie na okoliczność ewentualnego powrotu towarów do UE, szanse na pozytywne rozpatrzenie naszego wniosku o zastosowanie zwolnienia stają się znacznie wyższe (należy jednak podkreślić, że brak INF-3 nie oznacza automatycznie odmowy zwolnienia z należności).
Co do zasady, dowodem potwierdzającym, że towary mogą skorzystać ze zwolnienia przewidzianego w art. 203 UKC nie będzie natomiast oświadczenie / deklaracja potwierdzająca, że towary mają „preferencyjne pochodzenie unijne”, w rodzaju tych, jakie są składane przez eksporterów na fakturach lub innych dokumentach handlowych, w przypadku obrotu z krajami, z którymi Unia Europejska zawarła umowy o wolnym handlu.
Zwolnienie towarów powracających z podatku VAT przysługuje wówczas, jeśli przywozu dokonuje eksporter. Mówi o tym art. 45 ustawy o podatku od towarów i usług: „Zwalnia się od podatku import: (…) powracających z terytorium państwa trzeciego, zwolnionych od cła towarów, dokonywany przez podatnika, który wcześniej wywiózł te towary (…)”.
Nie przewidziano natomiast analogicznego zwolnienia z podatku akcyzowego.
Do nieporozumień dochodzi również w kwestii wymagań pozataryfowych. Logiczne wydaje się, że skoro towar był kiedyś w obrocie na terytorium UE, to jego powrotny przywóz nie powinien podlegać żadnym dodatkowym ograniczeniom, takim jak kontrole weterynaryjne, fitosanitarne, sanitarne, IJHARS itp. Myślenie tego typu jest obarczone sporym błędem logicznym, ponieważ wspomniane powyżej inspekcje stoją na straży zdrowia i bezpieczeństwa obywateli UE i jako takie nie są zainteresowane historią danego towaru, lecz jego aktualnym stanem.
Te same zasady dotyczą szeroko rozumianej tematyki bezpieczeństwa produktów i ich zgodności z normami UE – powrotny przywóz wyeksportowanych wcześniej towarów może być zwolniony z należności celnych, ale nie z obowiązków związanych z zapewnieniem ich bezpiecznego użytkowania na terytorium Unii Europejskiej.
Deklaracje zgodności, oznakowanie CE oraz wszystko to, co się z tym wiąże, będzie więc w przypadku towarów powracających wymagane dokładnie tak samo, jak w przypadku importu jakichkolwiek innych towarów.
Nieporozumieniem jest spotykane często stwierdzenie, że przepisy wymagają, aby zgłoszenia towarów powracających do procedury dopuszczenia do obrotu dokonać w tym samym urzędzie celnym, w którym towar został objęty procedurą wywozu.
Jak w każdej bajce i tu tkwi jednak ziarno prawdy: zgłoszenie w Polsce towarów powracających, wywiezionych uprzednio np. z terytorium Grecji czy Bułgarii, będzie z pewnością trudniejsze, choćby ze względu na opisy towaru sporządzone w zgłoszeniu wywozowym w języku nieznanym dla funkcjonariuszy decydujących o przyznaniu zwolnienia.
Szczególnie w przypadku powtarzalnych wysyłek i biznesu z założenia zakładającego duże ilości zwrotów (jak w przypadku e-commerce) warto zatem skoncentrować wszystkie operacje w ramach jednego Centrum Urzędowego Dokonywania Odpraw i nie ryzykować zgłaszania towarów poza „przetestowaną” lokalizacją.
* Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z dnia 9 października 2013 r.