Jak powszechnie wiadomo, organy celne chętnie pobierają należności, mają za to niewytłumaczalną awersję do zwracania pieniędzy. Mimo to, przepisy przewidują sytuacje, kiedy importer może wnioskować o umorzenie należnych lub zwrot zapłaconych należności.
Przepisy regulujące kwestie zwrotów oraz umorzeń należności celnych możemy odnaleźć w następujących aktach prawnych:
Zgodnie z art. 118 UKC, umorzenie lub zwrot należności jest możliwy w przypadku stwierdzenia „wadliwości towaru lub niezgodności z warunkami umowy”.
Wspomniany przepis warunkuje możliwość ubiegania się o zwrot lub umorzenie należności celnych od spełnienia szeregu wymagań. Warto zatem przytoczyć jego brzmienie w całości:
Artykuł 118
Towary wadliwe lub niezgodne z warunkami umowy
1. Kwota należności celnych przywozowych podlega zwrotowi lub umorzeniu, jeżeli powiadomienie o długu celnym dotyczy towarów, które nie zostały przyjęte przez importera, ponieważ w chwili zwolnienia były wadliwe lub niezgodne z warunkami umowy, na podstawie której zostały przywiezione.
Uznaje się, że do towarów wadliwych należą towary uszkodzone przed ich zwolnieniem.
2. Niezależnie od ust. 3 zwrot lub umorzenie przysługuje pod warunkiem, że towary nie zostały użyte, chyba że ich wstępne użycie mogło być konieczne do stwierdzenia ich wadliwości lub niezgodności z warunkami umowy, oraz pod warunkiem, że zostały wyprowadzone z obszaru celnego Unii.
3. Zwrotu lub umorzenia nie przyznaje się, gdy:
a) towary przed ich dopuszczeniem do obrotu zostały poddane specjalnej procedurze sprawdzającej, chyba że zostanie ustalone, że fakt, iż przedmiotowe towary były wadliwe lub niezgodne z warunkami umowy, nie mógłby zostać stwierdzony w wyniku takiej procedury;
b) wadliwy charakter towarów został uwzględniony przy sporządzaniu warunków umowy, w szczególności przy ustalaniu ceny, zanim towary zostały objęte procedurą celną, w ramach której powstał dług celny; lub
c) towary są sprzedawane przez wnioskodawcę po tym, jak zostało stwierdzone, że są wadliwe lub niezgodne z warunkami umowy.
Tak więc, dla zwrotu lub umorzenia należności muszą być spełnione następujące warunki:
W przepisach nie znajdziemy nigdzie definicji, co należy rozumieć przez „nieprzyjęcie towaru przez importera”. Czy towar rozładowany ze środka transportu i ustawiony w magazynie odbiorcy „został przyjęty”? Czy może musi chwilę postać chwilę w owym magazynie, żeby owo „przyjęcie” się dokonało?
A jeśli tak, to ile musi trwać ta „chwila”, żeby móc uznać, że importer dany towar właśnie przyjął?
Na te pytania nie znajdziemy w przepisach jednoznacznych odpowiedzi.
I nie jest to wcale dzielenie włosa na czworo. Zdarzają się wady, które uwidaczniają się dopiero w trakcie użytkowania produktu, a wtedy trudno mówić o tym, że towaru nie przyjęliśmy, skoro go sprzedaliśmy, czy też w inny sposób go użytkujemy. Również „wadliwość” i „niezgodność z warunkami umowy” to pojęcia względne.
Należy też pamiętać, że – zgodnie ze wspomnianym przepisem – towar nie może zostać użyty, chyba że wstępne użycie okazało się konieczne dla stwierdzenia jego wadliwości lub niezgodności z warunkami kontraktu.
Warunkiem zwrotu lub umorzenia należności w tym przypadku jest wywóz towaru za granicę UE, ewentualnie (na wniosek strony) towary mogą zostać objęte zamiennie procedurą uszlachetniania czynnego, w tym również w celu zniszczenia, tranzytu zewnętrznego, składowania celnego lub procedurą wolnego obszaru celnego.
O umorzeniu lub zwrocie należności organ celny orzeka w drodze decyzji, na wniosek strony. Petent musi się przy tym uzbroić w cierpliwość, ponieważ właściwy organ ma 120 dni na zbadanie sprawy i wydanie rzeczonej decyzji.
Po wydaniu przez organ celny stosownej decyzji, towar należy objąć procedurą powrotnego wywozu, a jako dowód wyprowadzenia towaru za granicę przedłożyć stosowny komunikat z systemu AES/ECS2 PLUS, czyli CC599C.
Warto pamiętać przy tym, że wniosek o zwrot lub umorzenie należności na podstawie art. 118 UKC powinien zostać złożony w terminie 1 roku od dnia powiadomienia dłużnika o należnościach przywozowych.
Przede wszystkim, należy działać szybko. Po kilku miesiącach, a tym bardziej po kilku latach od momentu dokonania zgłoszenia celnego, trudno będzie nam przecież udowodnić, że „nie przyjęliśmy towaru”, czy też, że „towar nie został użyty”.
Warto również zadbać o obiektywne potwierdzenie „wadliwości” towaru, czy też jego „niezgodności z warunkami umowy”. Może to być dokumentacja reklamacyjna, potwierdzona przez dostawcę lub np. wyniki badań przeprowadzonych przez państwowe inspekcje lub niezależne podmioty. No i – last but not least – warto mieć samą umowę!
Zwrot należności jest dokonywany pod warunkiem, że towar został wyprowadzony z obszaru celnego UE, co jest udokumentowane komunikatem CC599C.
Nieocenione w tym zakresie może okazać się wsparcie profesjonalnego przedstawiciela celnego lub doradcy podatkowego.
Organy celne mają bowiem wyraźną awersję do zwracania pobranych pieniędzy, ale – chętnie czy niechętnie – robią to, jeśli nie mają żadnych wątpliwości co do przedłożonego wniosku i jego zasadności.